Renne

Witaj na blogu Renne w Muzeum. Imię Renne to mój pseudonim artystyczny. Dlaczego w Muzeum? Bo kocham muzea sztuki i wystawy. Potrzebuję ich jak powietrze. Krótkie czy dalekie wyjazdy do muzeów są moim sposobem na życie…

Piszę bloga o sztuce od czterech lat. Moja pasja do malarstwa, rzeźby i wielu innych form artystycznego wyobrażenia  znalazła tutaj znakomite miejsce. Miłością do sztuki zainspirowały mnie w dzieciństwie, moje dwie wspaniałe nauczycielki plastyki. To one wprowadziły mnie w ten wyjątkowy świat. Każda z nich na swój sposób nauczyły mnie kontaktu z dziełem, przeżywania go i jego interpretacji. Jestem im wdzięczna za to do dzisiaj.  To nie jest blog historyka czy krytyka  sztuki, ale jej wiernego, od wielu lat, miłośnika i odbiorcy. Na co dzień jestem planistą finansowym…

Jeden z wybitnych architektów  Steen Eiler Rasmussen powiedział, że „sztuki w ogóle nie należy wyjaśniać – należy ją odczuwać”. I to dotyczy właśnie mnie. Ten sposób odbierania dzieła, inspiracji i przeżywania. To odróżnia mój blog od innych blogów o sztuce. Opisuję moje emocje, myśli, refleksje,  wspomnienia czy ludzi. Wszystko jest bardzo osobiste, czasami intymne i zawsze szczere. Nie ma we mnie cienia fałszu. To bardzo osobisty i subiektywny sposób widzenia obrazu, rzeźby czy miejsca oparty na mojej wiedzy czy doświadczeniu. Dlatego też mój blog to swoisty rodzaj autobiografii. Jestem Renne i Renatą jednocześnie. Ci, którzy mnie znają osobiście, często mówią do mnie Renne, co  jest miłe memu sercu…

Jeśli chcesz więc poznać biografię artysty albo opis obrazu, to szukaj  informacji w Google, ale jeśli chcesz poznać cudowną przestrzeń sztuki oczami i emocjami Renne, to zapraszam cię do mej rzeczywistości, świata Renne w Muzeum. Bo w muzeach i na wystawach możesz mnie spotkać, zatopioną w myślach, a czasami kontemplacji… Oczywiście także odnajdziesz w postach wiele konkretnych informacji, ale wplecionych w moje emocjonalne rozważania o sztuce..

Jaka jest praca moich marzeń? Ciągłe podróże po wystawach i muzeach całego świata,  spotykanie intrygujących ludzi po drodze i opisywanie moich wędrówek na blogu.  A potem mogę iść już na emeryturę i skoncentrować się na wspominaniu niezwykłych przygód ze sztuką. Jeśli chcesz mi towarzyszyć, to zapraszam cię  do Renne w Muzeum…

Napisz do mnie